Społeczeństwo

Telewizja a obawy Europejczyków

Artykuł opublikowany 18 października 2010
Artykuł opublikowany 18 października 2010
Sprawozdanie na temat obaw Europejczyków odpowiada na pytanie, dlaczego europejskie stacje telewizyjne, zwłaszcza włoska, bezustannie nadają o przestępstwach i terroryzmie, zapominając o prawdziwych problemach społecznych, jak sytuacja ekonomiczna i kryzys na rynku pracy.

To nie nasilająca się przestępczość, zagrożenie terroryzmem czy coraz gorzej działający system służby zdrowia, ale problem bezrobocia jest koszmarem spędzającym sen z powiek co drugiemu Europejczykowi.W 2005 utraty pracy obawiało się 28% włoskich obywateli, dzisiaj dane statystyczne podwoiły się osiągając 51,3% populacji. Hiszpania sięga 72%, zdecydowanie więcej niż we Francji (57%) i Wielkiej Brytanii, która z 32% patrzy najbardziej optymistycznie na przyszłość swoich dzieci.

Wg danych drugiego sprawozdania na temat obaw Europejczyków, przeprowadzonego we Włoszech przez Centrum Badań Demos i Obserwatorium w Pawii, Europę przeraża kryzys ekonomiczny, jego oddźwięk w społeczeństwie i przede wszystkim temat bezrobocia. Główne publiczne stacje telewizyjne, bynajmniej odzwierciedlają istniejący niepokój. Prawa polityki, przede wszystkim we Włoszech, ale również we Francji czy UK dyktują wręcz inny porządek serwisu dziennikarskiego: temat problematyki społecznej i międzynarodowej recesji zostaje regularnie zdławiony przez wiadomości o terroryzmie i świecie przestępczym.

W ten sposób komunikaty Bin Ladena, fałszywe alarmy bombowe Wieży Eiffla czy na dworcu Saint-Lazare w Paryżu podrywają z foteli rencistów w domach, a nie miliony młodych poszukujących pracy. - Nasz niepokój tym bardziej wzrasta, im częściej oglądamy telewizję - tłumaczy Fabio Bordignon z Instytutu Demos, podczas prezentacji sprawozdania na festiwalu organizowanym przez czasopisma „Internazionale” w Ferrarze. Najważniejsze są zatem dwa czynniki: przedstawianie faktów przez mass media i stopień zaangażowania społecznego jednostki.

Prawdę mówiąc, telewizja europejska przydziela zbyt dużo miejsca zjawiskom kryminalnym w porównaniu do codziennych doświadczeń ogółu społeczeństwa i danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych odnotowującego zdecydowany spadek przestępczości w ostatnich latach. Serwisy dziennikarskie głównej włoskiej sieci publicznej Rai Uno, w 11% programach bezustannie proponują ten temat, zdecydowanie więcej niż średnia europejska 5,8%. BBC One jest tuż za nią z 7,7%, następnie France 2 (4,2%), hiszpańska Tve (4%) i telewizja niemiecka ARD z 1,8%. Natomiast na dziennikarstwo społeczne i zagadnienia rynku pracy, RAI1 przeznacza zaledwie 4,9% serwisów (średnia europejska to 6,3%). Więcej emisji o tej tematyce jest w France2 (9,4%) i Tve (7,3%).

Rai1 i Tf1: zbrodnie, plotki i głupoty

-Dlaczego Tf1 nie została wzięta pod uwagę? - sugeruje słusznie Gian Paolo Accardo, przewodniczący debaty w Ferrarze i dziennikarz francuskiego „Courrier International”, myśląc o popularnej prywatnej telewizji bezpośrednio związanej z samym prezydentem Nicolasem Sarkozy. Tf1 i Rai1, są rzeczywiście podobne do siebie z dwóch głównych powodów: konstelacja błahych faktów z kroniki wypadków nie wywołujących żadnej debaty i wielki kocioł wiadomości z serii obyczaje społeczne czyli najmłodsza babcia we Włoszech, najstarszy kot we Francji, ulubiony napój małp oraz regulamin dla mieszkających w bloku właścicieli psów. Do tego szczypta plotek i gotowe. Albo i więcej, jeśli chodzi o dzienniki sieci Mediaset będącej w ręku premiera Silvio Berlusconiego, dosłownie faszerowanych serwisami "celebrities".

Ale w momencie zbliżających się wyborów, na okrągło transmituje się programy o treści kryminalnej: Nicolas Sarkozy w ten sposób zdobył wyborców ekstremistycznej prawicy w 2007, a przemówienie w Grenoble z 30 lipca konsoliduje jego strategię - stwierdza korespondent „Liberation” we Włoszech, Eric Jozsef. Również prawica włoska postąpiła w ten sam sposób podczas wyborów w 2008.

Były dziennikarz "La Stampa", obecnie odpowiedzialny za program informacyjny w Rai 1 i bliski współpracownik BerlusconiegoCo dziwne, skupienie mediów na przestępczości wzrosło w drugim semestrze 2007 r., kiedy rząd Prodiego chylił się ku upadkowi, by później zmaleć w 2008 wraz z powrotem do steru władzy Legi Nord z Berlusconim. Ale włoska anomalia nie zanika również w obecnym półroczu: Rai 1 wyemitował przeszło 431 wiadomości kryminalnych przeciwko 267 wyemitowanym przez Tve ( drugiej w klasyfikacji, ale emitującej aż 40% mniej informacji związanej z przestępczością niż włoski dziennik) i przeciwko 34 telewizji niemieckiej. Wiadomo jednak, że prawdziwe obawy są zupełnie inne i że, jak powiedział brytyjski dziennikarz z „Indipendent”, Robert Fisk, podczas swojego wystąpienia w Ferrarze, informacje o groźbie ponownych zamachów terrorystycznych to wyłącznie medialne śmieci.

Fot. (cc)*fatanera*/flickr; (cc)CiuPix/flickr