Społeczeństwo

Unijni ekspaci: moda na zagraniczne połączenia komórkowe

Artykuł opublikowany 8 lipca 2010
Artykuł opublikowany 8 lipca 2010
Słowo się rzekło, kobyłka u płota – i nic nie da poganianie jej przez operatorów komórkowych. Od 1 lipca Europejczycy na starym kontynencie zaoszczędzą cztery centy za rozmowy telefoniczne w 27 krajach członkowskich. Podróżnicy i biznesmeni na bok, my ekspaci zbyt długo oszczędzaliśmy nasze komórki.

Europejczycy mieszkający za granicą mogą nie wiedzieć, że od 1 lipca następuje obniżenie opłat za połączenia komórkowe w całej Unii Europejskiej. Minuta nawiązanej rozmowy kosztuje teraz 39 centów (ok. 1,6 zł), a odebrane połączenie 15 centów (ok. 60 gr) (koszt sms-ów pozostaje bez zmian i wynosi 11 centów lub 45 gr). 1 lipca oznacza także 50 euro (200 zł, bez VAT) dla tych, którzy korzystają z Internetu przez komórkę lub laptop. Ale kto właściwie używa telefonu komórkowego do rozmów zagranicznych, poza koniecznością skorzystania z opcji roamingu?

Szybka sonda w naszym pan-europejskim biurze w stolicy Francji pokazuje, że dwie najpopularniejsze formy rozmów zagranicznych to ta przy użyciu Skype’a, „internetowego telefonu”, skandynawskiego wynalazku z 2003 roku, i korzystanie z tradycyjnej telefonii naziemnej we Francji, która daje możliwość darmowych rozmów stacjonarnych za granicą. 2 na 5 osób kupuje karty telefoniczne i używa ich w swoich telefonach komórkowych. Aczkolwiek zostało już tylko pięć lat do całkowitego komórkowego zen - do 2015, Komisja Europejska zapowiada zrównanie taryf roamingowych z krajowymi.

Zdj.: ©kinmortal/ Juan Fotografía Compacta