Społeczeństwo

W Turcji jedynie „wybrakowani” unikają służby wojskowej

Artykuł opublikowany 3 czerwca 2011
Artykuł opublikowany 3 czerwca 2011
Służba wojskowa jest obowiązkową przeprawą dla młodych Turków. Zyskują dzięki niej poważanie niezbędne do pracy i zawarcia małżeństwa. Zwolnieni z niej są „zakwalifikowani jako wybrakowani”. Do kategorii należą: niepełnosprawni fizycznie lub umysłowo, osoby otyłe i homoseksualiści. Reportaż.

Murat świętował wczoraj swoje 28 urodziny, ale dzisiaj organizuje imprezę pożegnalną: za kilka dni wyjeżdża, idzie do wojska. Zebrał swoich bliskich przyjaciół w kafejce u wybrzeża azjatyckiej części Istambułu. Herbata i ciasto z kremem dla wszystkich. Solidnie zbudowany Murat ma też dobrze poukładane w głowie. Jest absolwentem nauk politycznych uniwersytetu Galatasaray, jednego z najlepszych w Turcji. Nie zrobił przerwy w nauce, aby odbyć sześciomiesięczną służbę wojskową, która jest odbywana przez wszystkich tureckich mężczyzn przed 38 rokiem życia.

W klika dni przed wyjazdem Murat nie wie ciągle, do której jednostki w Turcji będzie wysłany. Aby oszukać niepokój i rozbawić zgromadzonych, wyjmuje z kieszeni mały świstek białego papieru. Jest to lista rzeczy do zabrania, regulaminowa paczka. Dotychczas odhaczył prawie wszystkie pola: 10 majtek, ogrzewane koszulki, pianka do golenia, a nawet kapcie. „Wydałem na to 200 lirów (100 euro)”. Właściciel specjalistycznego sklepu dał mu zniżkę.

Żaden ojciec nie odda córki „kurukowi”

Tak jak większość młodych Turków obszedł by się bez służby wojskowej, którą uważa za „stratę czasu”. Próbuje więc podejść do problemu filozoficznie. „Wojsko jest okazją, aby lepiej zrozumieć realia mojego kraju. Będzie to odmiana po Istambule, spotkam ludzi z głębokiej Anatolii. Niektórzy będą musieli nauczyć się dobrze mówić, a podobno nawet się myć! Dla tych, którzy nie umieją ani czytać, ani pisać, wojsko jest szansą”. Rzeczywiście, kursy nauki czytania i pisania są im proponowane.

W programie nic przesadnego: intensywne ćwiczenia wojskowe, kurs teoretyczny i służba nocą. Armia umacnia jednak strategiczną pozycję Turcji, jest jedną z najlepiej wyćwiczonych na świecie i szóstą pod względem liczby (ponad 700 tys. żołnierzy na prawie 80 mln mieszkańców). Odgrywała główną rolę polityczną w historii kraju jako strażniczka kemalizmu, ideologii Atatürka - założyciela nowoczesnej Turcji. Jej rola została umniejszona w 2003 roku, ale jest ciągle bardzo szanowana przez ludność. Służba wojskowa pozostaje główną oznaką patriotyzmu.

Przyjaciel Murata potwierdza: „Wojsko robi z człowieka prawdziwego Turka, obywatela. Logicznym jest więc, że rodzice nie oddają ręki swojej córki mężczyźnie, który nie przeszedł wojska”. Zapisana w CV służba wojskowa jest często warunkiem zatrudnienia. Zwolnienie z wojska pozostaje tematem tabu: czyni z osoby „kuruka”, co dosłownie znaczy „wybrakowanego”. Bycie „zakwalifikowanym jako wybrakowany” jest łatką, która przyklejana jest do osoby na całe życie.

Nie ma wielu sposobów, aby być zwolnionym z wojska. Ci, którzy pracują lub studiują za granicą od co najmniej trzech lat, mogą obniżyć długość służby do 28 dni, płacąc daninę 5112 euro. Jedynie upośledzenie fizyczne i umysłowe pozwala uniknąć poboru. Bycie zwolnionym z powodu otyłości wymaga przekroczenia 120 kilo. Przyjaciel Murata śmieje się: „ Znałem chłopaka , który przytył kilkadziesiąt kilo, ale minął się z celem o ok. 1 kilo! Musiał odbyć swoją służbę w wojsku”.

Sprzeciw sumienia: przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności

Homoseksualiści są również w tym samym worku. O ile homoseksualizm nie jest nielegalny w Turcji, to postrzegany jest jako zaburzenie psychiczno-seksualne, które uniemożliwia pójście do armii. Ponadto trzeba dowieść swojej orientacji. Oficjalna procedura jest bardzo niejasna, składa się z obserwacji i testów psychologicznych w szpitalu, które wprawiają w zakłopotanie lekarzy i badają wszystkiego rodzaju zboczenia. 28 osób zaświadczyło, że musiało przestawić wojskowemu psychiatrze… jednoznaczne zdjęcia ich praktyki seksualnej. Armia zaprzecza.

Jeśli wojsko jest do tego stopnia nieufne, to dlatego że podawanie się za homoseksualistę jest opcją popularną wśród antymilitarystów. Sprzeciw sumienia jest uznawany za przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności jako odmowa wykonania rozkazu. Kurdyjski piosenkarz i homoseksualista Mehmet Tahran jest tego symbolicznym przykładem. Zadeklarowany antymilitarysta, odmawiający poddania się testom na homoseksualizm, dostał 4 lata więzienia w 2005 roku. Ale bity i narażony na śmierć, został zwolniony po 2 miesiącach.

Ci, którzy odmawiają wstąpienia do armii ze względów moralnych, muszą więc używać podstępu. Za przykład służy Ahmed. W wieku 32 lat ma świadomość, że dotychczas za długo odkładał datę rozpoczęcia swojej służby. „Nie chcę jednak iść tam teraz, wolę poczekać jeszcze 6 miesięcy”. Ahmet pracuje dobroczynnie dla organizacji pozarządowej, która walczy o uznawanie prawa sprzeciwu sumienia w Turcji. „Wobec wszystkich tych ludzi, których bronię, czułbym się źle, odbywając swoją służbę” - wyjaśnia. Odwiedza więc regularnie przyjaciela psychiatrę, który dostarcza mu recepty na leki przeciwdepresyjne. Ahmed nie cierpi chodzenia na wizyty lekarskie w armii i „ zachowywania się jak szaleniec pośród tych wszystkich, którzy mają prawdziwe problemy umysłowe”. Jego służba została w końcu przesunięta o następny rok z powodu „przejściowych zaburzeń psychicznych”.

Fot. główne  (cc)meg and rahul/flickr; Murat : ©Benoît Berthelot; Memhet Tarhan : (cc)davinca/flickr