Społeczeństwo

Węgry: propagandowe filmiki zachęcające do powrotu młodych „dysydentów”

Artykuł opublikowany 6 stycznia 2012
Artykuł opublikowany 6 stycznia 2012
Gulasz, czekoladowo-serowy batonik Túró Rudi, przypominanie o prawdziwej przyjaźni oraz przywracanie świetności słowom, które wyszły z użycia – wszystko po to, by przyciągnąć do kraju pokolenie przebywające na emigracji.
Węgierska maszyna propagandowa, sterowana przez rządzącą krajem konserwatywną partię Fidesz oraz związane z nią organizacje młodzieżowe, nie ustaje w produkowaniu nowego prawa oraz różnego rodzaju list, pisze Béla Soltész.

Niezadowolenie w kraju rośnie, szczególnie wśród wykształconych, młodych ludzi. Ta grupa była zawsze najbardziej skłonna do opuszczenia kraju w celu podjęcia pracy lub zdobycia edukacji, jednak w ostatnich latach coraz więcej młodych Węgrów wiąże swoją przyszłość z zagranicą. Na portalu Youtube można znaleźć piosenkę pt. „Nem tetszik a rendszer” (Nie podoba mi się system), promującą antyrządową manifestację 23 października, w której z ust młodej dziewczyny padają słowa:„Nie podoba mi się, że moi przyjaciele i rodzina chcą opuścić ten kraj”.

W węgierskim oryginale zwraca uwagę słowo użyte na określenie aktu opuszczenia kraju. „Disszidálni” znaczy „zostać dysydentem”, czyli, w kontekście węgierskim, opuścić kraj z powodów politycznych. Słowo praktycznie wyszło z użycia po upadku komunizmu na początku lat dziewięćdziesiątych. I tak było aż do tego roku.Rządząca krajem konserwatywna partia Fidesz wykorzystuje parlamentarną większość 2/3 głosów, aby zmienić demokratyczne instytucje państwa tak by działały one na korzyść partii. Sprzyjająca Fideszowi młodzieżowa organizacja IKSZ uczyniła pierwszy krok w celu zachęcenia „dysydentów” do powrotu, otwierając stronę internetową gyerehaza.org („Wróć do domu”). Na stronie znajduje się dziesięciopunktowa lista, mająca na celu przekonanie do powrotu na Węgry, na której umieszczono gulasz, batonik Túró Rudi, atrakcyjne dziewczyny i przystojnych chłopców oraz niezastąpione poczucie bycia w domu, w kraju, gdzie ktoś się urodził i wychował. Nowy filmik innej związanej z Fideszem organizacji, Uj Generacio, opowiada historię chłopaka i dziewczyny, którzy zakochują się w sobie i ostatecznie odstępują od planu emigracji przekonawszy się, że wszystko, co dla nich ważne, mogą znaleźć na Węgrzech.

Rządowe próby zatrzymania młodych Węgrów w ojczyźnie nie kończą się jednak na kiczowatej propagandzie, a obejmują także poważniejsze działania. Zgodnie z nową ustawą o edukacji wyższej, absolwenci uczelni będą musieli zwrócić koszty swojej (rzekomo darmowej) edukacji, jeżeli zdecydują się na pracę za granicą. Uważa się, że 2012 będzie dla Węgier rokiem gwałtownej recesji, niesprzyjającej sytuacji politycznej oraz rosnącego niezadowolenia. Młodzi Węgrzy prawdopodobnie zrobią to samo, co ich dziadkowie przetestowali w latach 60 i 70 – zdecydują się na emigrację.

Więcej o Węgrzech przeczytasz na stronie  cafebabel.com Budapest