Społeczeństwo

Zabójstwo Asłana Usojana: rosyjska mafia osierocona

Artykuł opublikowany 26 stycznia 2013
Artykuł opublikowany 26 stycznia 2013
Strzały, które zabiły szefa mafii rosyjskiej, Asłana Usojana (pseudonim ''Dziad Hasan''), rozbrzmiały w centrum Moskwy. Niektórzy twierdzą, że ich dźwięk wywołał wstrząsy fundamentów moskiewskiego Kremlu.

Zużyte powiedzenie ''rzeczywistość przewyższa fikcję'', kolejny raz potwierdziło swoją prawdziwość. Śmierć szefa mafii rosyjskiej, Asłana Usojana, oszołomiła kraj, który od czasu upadku ZSRR i początku lat 90. nie spotkał się z tak krwawymi porachunkami ze strony świata przestępczego.

Do 16 stycznia 2012, w Rosji panował względny spokój, dobrze maskowany przez władze i szefów różnych grup przestępczych. Niektóre brutalne zajścia były pomijane lub łagodzone przez media, zawsze jednak z pewnym wyjątkiem, który stanowił pretekst do wychwalania milicji. Przepraszam, policji.

Zabójstwo ''Deda Hasana'' (Dziada Hasana), porównywane z fikcyjną postacią Jasone’a Bourne’a z powieści Ludlumama; ma zwrócić uwagę mafii sołncewskiej. Śmierć szefa, który przez wiele lat rządził mafią rosyjską, pozostawi lukę w organizacji władzy, co może przyczynić się do nowej wojny gangów.

Historia lubi się powtarzać: obstawa Usojana nie zdołała obronić swojego mistrza, tak jak na nic się zdała straż, podczas zamachu na Juliusza Cezara, zabitego w dniu idów marcowych. Podobnie jak rzymski wódz, ''Dziad Hasan'' nie widział twarzy swojego zabójcy.

W Moskwie pojawił się nowy człowiek w cieniu. Ktoś, kto jest wystarczająco pewny siebie, aby skrócić o głowę wora w zakonie (mafijnego ojca chrzestnego). Jest to ktoś, kto zabijając szefa szefów w biały dzień w centrum Moskwy, chce udowodnić, że od tej pory, to on będzie rządził. Bo nie ma zysku bez cierpienia.

Fot.: główne (cc) Marc Veraart; w tekście (cc) angel_kulikov/ both via flickr/ Filmy: (cc) yasedd/ youtube