Społeczeństwo

Zombie walk: Nadchodzą... po emeryturę!

Artykuł opublikowany 28 października 2010
Artykuł opublikowany 28 października 2010
W przeszłości manifestanci przebierali się za klownów. Uczestnikami manifestacji z połowy października za wycofaniem reformy emerytalnej we Francji byli natomiast zombi. Czy rząd francuski może nadal udawać, że nic się nie stało, kiedy to ludzie powracają zza światów, by domagać się własnych praw?

„Sarko, już po tobie, zombi wyszli na ulice” - można było przeczytać na tablicy niesionej przez jednego z zakrwawionych protestantów w Paryżu. Za nim chwiejnym krokiem, ze zwęglonymi w połowie twarzami i w zabłoconych, zaropiałych od ran ubraniach, posuwają się setki pozostałych, przerażających kreatur. Na przodzie pochodu, zniszczony pojazd z rozbrzmiewającym rockiem i grupą przebraną w monstra. Trzeci paryskizombi walk jest na pewno nie unikał tematu polityki, w przeciwieństwie do amerykańskiego pierwowzoru. Plakatowi z hasłem „Emerytura w wieku 600 lat” odpowiada kolejny: „Nie zgadzamy się!”. Pierwszy przemarsz zombi zorganizowano w 2001 r. w Sacramento, w trakcie Festiwalu Horrorów. Podobne inicjatywy, niesione dodatkowo falą popularności filmów tego gatunku, pojawiły si ę niedługo we wszystkich czterech zakątkach świata. Z inwazjami zombi Paryż ma do czynienia od trzech lat, ale po raz pierwszy powracający zza grobu przynoszą wiadomość żyjącym.

W obawie o przyszłość

Kilka ulic dalej, we francuskiej stolicy rozgrywają się podobne sceny, z tym że już bez śladu krwi i skaryfikacji. „Sarko, już po tobie, młodzi wyszli na ulice” - głoszą slogany przeciwko reformie systemu emerytalnego. W tym samym czasie co zombie, czystym przypadkiem bądź i nie, cała Francja defiluje na znak protestu przeciwko rządowej reformie. Wśród nich, 25 tys. młodych, jak szacuje UNEF (Narodowy Związek Studentów Francuskich), najważniejsza organizacja zrzeszająca studentów we Francji.

Zombie walk w Polsce

Za maską czai się strach

Sarkozy powiedział kiedyś, że obawiać się należy tylko jednego: przyłączenia się młodzieży do społecznej degrengolady. Być może lepiej byłoby dla niego, gdyby zaczął się bać żywych trupów na ulicach, którzy nie są kim innym, jak młodymi obywatelami maskującymi kostiumem z horroru swój strach o przyszłość. W poprzednich latach francuskie manifestacje czasami ożywiane były obecnością klownów, których bronią był śmiech. Teraz, kiedy klowni przeistoczyli się w zombi, być może lokatorzy Pałacu Elizejskiego powinni przeglądnąć klasyki gatunku jak Resident Evil, Ziemia żywych trupów, Zombieland i przeglądnąć ponownie projekt reformy podwyższającej wiek emerytalny,... jeśli nie chce, by deptali mu po 600-letnich emeryci.

Fot. Główne:  wvs/Flickr